Notka  Menu

Czy my wiemy dokad zmierzamy?? >> niedziela, 24 lipica 2005 23:15:04
Dzisiaj razem ze mna w autobusie lini 501 jechal smieszny Pan. Pan ten wiedzial gdzie jedzie. Znal kazdy przystanek. Kazdy zakret. Ale nigdzie nie wysiadal. Najbardziej mi sie spodobalo, jak powiedzial
"Ja jestem zdrowy, a nie chory, i nie bede zatrzymywal autobusu na przystanku kawiory"


Czy my wiemy dokad zmierzamy? Czy z nami nie jest tak jak z tym Panem? Ze wiemy ktoredy idziemy, ale nie wiemy gdzie mamy wysiasc? Nie wiemy gdzie mamy zaczac dzialac?

Tak sobie mysle. Mysle, ze czlowiek to dziwny gatunek.
Nie wierzysz?? To spojrz do gazety.

Czlowiek, to jedyny gatunek na ziemi zmierzajacy do samozaglady.
Smiesznie... Oprocz tego, ze dzieki nam padlo wiele innych gatunkow, to na dodatek chcemy sie sami zalatwic:D

Ludzkosc chyba jak ten Pan, zna droge, wie co nas czeka, ale nie wie gdzie wysasc. Kiedy zastopowac.

Ale czy taka niewiedza wyjdzie nam na dobre???



PzDr
Jizo

ps. otwieram komis z uzywanymi marzeniami...
komentarze [2]

Czekamy... >> poniedziałek, 18 lipica 2005 16:22:10
Tak sobie mysle, ze cale zycie to czekanie...

Na powrot ukachanej osoby...

Na ten cudony moment, kiedy widzimy jej usmiech...

Na jej glos...

Czekamy na kazde spotkanie...

Na kazda chwile z ukochana...

Az nagle to nadchodzi...

Ale nie trwa wiecznie... Czy potrafimy wykorzystac kazda chwile??

Uczymy sie byc razem... Tak samo jak uczymy sie czekac...

Czekamy, az nauczymy sie wyrazac uczucia... Gdy nauczymy sie mowic...


Bo milosc to zrozumienie drugiej osoby...

To bycie z nia w trudnych chwilach...

To wiernosc...

To poswiecenie dla niej...

To szczerosc...

Mozna by wymieniac bez konca. Ale kazdy i tak widzi to inaczej.

Ja widze to tak.
komentarze [7]

Alanis DZIALA!! >> piątek, 8 lipica 2005 10:21:15
A dzisiaj osmoza sie klania...

Boje sie. Boje sie tego co uslysze. Co prawda nie wiem co uslysze, ale mam przeczucie... I niestety wyobraznie. Modle sie zeby tym razem wyobraznia zawiodla. Zeby bylo inaczej.

Green Day. Tak, zieloni, to cos, co lubie.

Chyba zaczynam wariowac - wszedzie pingwiny widze. Male, zielone, duze, usmiechniete... Nie, zielonych nie ma... Czy to nie dziwne?

Ile sie ostatnio zmienilo... Natlok mysli - az sie goraco robi. No, w koncu wakacje.

Czekam na fajke. I na wrzesien. Ale tylko troszeczke. Tyci-tyci.

Sobota-cieplarnia cieplarnia-atmosfera

Nawet swietna atmosfera... Ale co dalej? Sok imbirowy? Rurki?

Mam ochote na sok z kaktusa. Sok z kaktusa jest zielony. Nie to co pingwiny..

Ide jesc. Trzeba od czasu do czasu. Wole nie wiedziec co znajde w lodowce. To grozi odchylem na tle psychicznym... Ale mam nowy ketchup z macdonalda! Ide jesc ketchup! Ale on tez nie jest zielony...


Ogolnie, zielono mi... Chyba sie zauroczylem. Zeby mocniejszego slowa nie uzyc. Nie, za wczesnie. Za wczesnie. O wiele...

PzDr
Jizo
komentarze [0]

Old school hollwood! >> środa, 6 lipica 2005 11:52:33
No i jestem w 1lo. I? I juz jest zajebiscie!

Ludzie sa swietni!

Atmosfera jest swietna!

Ognisko(o ile 3 kielbaski na 20 osob to ognisko... raczej PIWnisko, bo piwa bylo sporo:d) bylo swietne!

Pani od rekru.... eee, nie, ona chyba taka swietna nie jest :p

Juz sie wrzesnia doczekac nie moge:D Kurcze, jedno ognisko, a tyle znajomych nowych. Ludzie, ja was kocham! Szkoda ze tylko 3 latka bede w Noffotfforku (no, chyba ze nie przejde:D)


PzDr
Jizo
komentarze [1]


jizo

2005
maj (2)
lipiec (4)
sierpien (1)
wrzesień (9)
październik (4)
listopad (5)
grudzień (1)

2006
styczeń (3)
marzec (2)
kwiecień (2)
maj (1)
czerwiec (1)
sierpien (2)
wrzesień (2)
październik (2)
grudzień (1)

2007
styczeń (1)
luty (1)
marzec (1)
czerwiec (1)
lipiec (2)
wrzesień (1)
październik (1)

2008
marzec (2)



©MyLog.pl